WARTO POZNAĆ NAJCENNIEJSZE ZABYTKI ARCHITEKTURY I KULTURY WŁODAWY:
KOŚCIÓŁ PARAFIALNY p.w. Św. Ludwika i KLASZTOR PAULINÓW. Jeden z najcenniejszych zabytków Włodawy. Właściciel dóbr włodawskich, Ludwik Konstanty Pociej, ślubował swego czasu, że sprowadzi do Włodawy paulinów z Jasnej Góry.
Ślubowanie wypełnił w roku 1698 i osadził zakonników przy odbudowanym właśnie kościele parafialnym. Następnie, już w latach 1711-1718, wybudował im klasztor przestronny, projektowany przez królewskiego architekta Józefa Piolę. Zakonnicy z wdzięczności wmurowali we frontowej ścianie klasztoru kamienną tablicę dla upamiętnienia fundatora. W rok później Ludwik Pociej zapowiedział budowę okazałej świątyni, ale tej obietnicy już nie zdążył dotrzymać, ponieważ w roku 1730 zmarł. Zamysł Ludwika podjął jego wychowanek i następca, Antoni Pociej, któremu Włodawa zawdzięczała spore ożywienie budowlane.
Antoni zamówił projekt kościoła dla paulinów u znakomitego i sławnego architekta i projektanta królewskiego Pawła Fontany. Prace rozpoczęto w roku 1739, a cegłę produkowała założona specjalnie dla tej świątyni cegielnia. Na dobre budowa ruszyła jednak dopiero w roku 1741. Jedenastu mistrzów murarskich na wyniosłym nadbużańskim wzniesieniu tworzyło wspaniałe dzieło. Prace przy wznoszeniu murów trwały do roku 1752. Siedem lat wcześniej, z powodu ogromnych zadłużeń Antoni Pociej sprzedał dobra włodawskie Jerzemu Flemmingowi, ojcu sławnej z patriotyzmu Izabeli, późniejszej żony księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Jerzy Flemming zmarł w roku 1771 i to właśnie Izabela wraz z mężem zajęła się dokończeniem prac przy wystroju wewnętrznym i wyposażeniu świątyni. Stało się to w roku 1780.
Warto odwiedzić kościół paulinów. Warto popatrzeć na jego wystrój wewnętrzny, utrzymany w jednolitym stylu rokokowym. Z końca XVIII wieku pochodzą bogate polichromie. W nawie głównej wykonał je malarz ze Lwowa Gabriel Sławiński. Natomiast prezbiterium przyozdobili sprowadzeni z Jasnej Góry malarze, paulini Wojciech ( Jeremiasz ) i Antoni ( Marceli ) Dobrzeniewscy vel Dobrzenieccy. Bogatą dekorację rzeźbiarską i sztukatorską wykonały warsztaty we Lwowie, prowadzone przez Macieja Polejowskiego i Michała Filewicza. Ołtarz główny projektował i wykonał Maciej Polejowski.
W centralnym polu ołtarza znajduje się w bogato zdobionej ramie obraz modlącego się św. Ludwika. W prezbiterium umieszczono portrety fundatorów: Ludwika Konstantego Pocieja i Adama Kazimierza Czartoryskiego. Przy bramie wjazdowej na teren przebudowywanego właśnie klasztoru zachowała się figura św. Jana Nepomucena.
Rokokowa figura pochodzi z XVII wieku. Pracom konserwatorskim poddano obecnie budynek dawnej kuchni klasztornej wybudowanej w XVIII w. w stylu późnobarokowym. W XIX wieku mieściła się w nim unicka szkoła parafialna. Po upadku Powstania Styczniowego szkołę przeznaczono na mieszkania.
CERKIEW PRAWOSŁAWNA pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Podobnie jak dzieje Włodawy, również dzieje tej świątyni były zmienne i burzliwe.
W miejscu dzisiejszej świątyni, “w pięknym położeniu nad stawem, na górze” w roku 1790 wybudowano cerkiew unicką, drewnianą, pod wezwaniem zachowanym do dziś. Z niewiadomych przyczyn spaliła się ona 12 lutego 1813 roku. Unici zbudowali nową, ale ta z kolei szybko się zdewastowała, była poza tym za ciasna, mieściła zaledwie 30 osób, tak że już w 1821 roku zaprzestano odprawiania w niej nabożeństw. W kilka lat potem rozebrano ją. Dopiero w lipcu 1840 roku, po uzyskaniu zgody władz kościelnych i państwowych, a także przyrzeczeniu właściciela dóbr włodawskich, Augusta Zamoyskiego, że sfinansuje budowę, rozpoczęto kolejne prace budowlane. W miejscu poprzedniczek po upływie dwu lat na nadbużańskim wzniesieniu stanęła cerkiew murowana, grekokatolicka. Cerkiew konsekrowano w 1843 roku. Budowa była zasługą unickiego księdza Nikona Zielińskiego, represjonowanego później przez władze carskie za sprzyjanie powstaniu 1864 roku. Jego następca, ksiądz J. Lewicki za niepodporządkowanie się popowstaniowym zarządzeniom władz, został aresztowany i osadzony w siedleckim więzieniu. Mijały lata, a nowa unicka świątynia powoli popadała w ruinę. W 1875 roku, po kasacie unii, cerkiew przejęli prawosławni. W 1893 roku zaniedbaną świątynię poddano remontowi. Stan jej był jednak już tak fatalny, że i tę rozebrano. W latach 1893-1895 kolejna cerkiew, teraz prawosławna, w dalszym ciągu pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, według projektu Wiktora N. Syczowa, stanęła na wzgórzu nad Bugiem. Możemy teraz podziwiać jej bizantyńsko-klasycystyczną urodę, mając w pamięci, że zły los i tej cerkwi nie oszczędził. W roku 1946 została na dziesięć lat zamknięta po tym, jak wysiedlono stąd Ukraińców, bo to głównie oni byli wyznania prawosławnego. Dopiero na przełomie roku 1956-1957 we Włodawie rozległ się znowu cerkiewny śpiew. Może zły czas już nie wróci.
WIELKA SYNAGOGA WŁODAWSKA. Pamięć o włodawskich Żydach zastygła w murach Wielkiej Synagogi, jednej z najpiękniejszych świątyń wyznawców religii Mojżeszowej w Polsce.
Mijają lata, a kultura żydowska jest tutaj wciąż obecna. Żydzi pojawili się we Włodawie wraz z narodzinami i kształtowaniem się miasta w XVI wieku. Zajmowali się handlem, produkcją towarów leśnych, spławiali je Bugiem i Wisłą, napędzali koniunkturę gospodarczą miasta. W okresie międzywojennym Włodawa była miastem biednym. W 1923 roku zainstalowano tu, naturalnie przed magistratem, pierwszą i przez długi czas jedyną latarnię elektryczną. Do wybuchu wojny 1939 roku tylko dwa, czy też trzy domy posiadały wewnętrzną kanalizację, a zaledwie 15 procent domów korzystało z instalacji elektrycznej. W tym małym, kresowym miasteczku mieszkało dziewięć tysięcy Żydów, to znaczy 70 procent całej włodawskiej społeczności. Zajmowali się głównie handlem, 90 procent handlu znajdowało się w ich rękach. Byli to jednak Żydzi biedni, podobnie zresztą jak i pozostali mieszkańcy. Ale korzystali ze wszystkich praw obywatelskich. Mieli swoje szkoły i organizacje społeczne, a także polityczne. Społeczność Włodawy złożona z Polaków, Żydów i w niewielkim stopniu z Ukraińców, żyła zgodnie, choć jak się rzekło, biednie.
Lata drugiej wojny przyniosły Żydom zagładę. Już w 1939 roku Niemcy nałożyli na gminę żydowską wysoką kontrybucję pieniężną. Wszystkim Żydom nakazano noszenie na rękawie specjalnych opasek, zabroniono im nawet poruszać się po chodnikach. W latach 1940-1943 żydowscy włodawianie zostali zapędzeni do obozów pracy, a także stłoczeni w getcie. W 1943 roku getto włodawskie zlikwidowano. Żydów Niemcy wywieźli do pobliskiego Sobiboru, gdzie ich rozstrzelano lub zagazowano. Pozostała po nich tylko ta wspaniała świątynia.
Budowę synagogi w latach 1764-1774 sfinansowała gmina żydowska oraz ówcześni właściciele Włodawy, Czartoryscy. Synagogę zaprojektowano w stylu późnego baroku, w miejscu dawnej, drewnianej bożnicy. Miała ona początkowo jedną kondygnację. Drugą wraz z dwoma bocznymi alkierzami dobudowano pod koniec XIX wieku. W latach niemieckiej okupacji synagogę okupanci sprofanowali, służyła im ona za magazyn wojskowy. Zniszczono wówczas niemal całe wyposażenie wewnętrzne. Zachowała się tylko w sali modlitw, wspaniała neobarokowa szafa ołtarzowa, aron ha-kodesz z roku 1936, stiukowa, polichromowana. Od 1983 roku, po generalnym remoncie, wykonanym z szacunkiem dla historycznego detalu, Wielka Synagoga jest obiektem muzealnym, częścią Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-
Włodawskiego z interesującym działem judaistycznym, wartym uważnego obejrzenia. Obok Synagogi Wielkiej znajduje się Synagoga Mała i dom kahalny z drugiej połowy XIX wieku. Te obiekty również służą ekspozycjom muzealnym.
MUZEUM POJEZIERZA ŁĘCZYŃSKO-WŁODAWSKIEGO:
22-200 Włodawa, ul. Czerwonego Krzyża 7,
tel/fax (082) 572 21 78,
czynne: poniedziałek – piątek w godz. 10.00 – 15.00,
sobota – niedziela 10.00 – 14.00
KRAMNICE. Wyjątkowo interesującym obiektem starej włodawskiej architektury są kramnice, dawne jatki i kramy nazywane teraz niezbyt udanie “Czworobokiem”. Stanęły pośrodku rynku, którego kształt osiemnastowieczny został zachowany do dziś. Kramnice zbudował prawdopodobnie Jerzy Flemming w połowie XVIII wieku. Inwentaryzacja przeprowadzona w roku 1773, już po śmierci Flemminga, owe kramnice opisuje. Murowane i wielokrotnie przerabiane w ciągu XIX i XX wieku, zachowały mimo to pierwotny charakter. Zbudowane na planie kwadratu, tworzą wewnętrzny dziedziniec, na który prowadzą dwie bramy, ustawione na osi wschód-zachód. Czas budowy kramnic, to dla Włodawy okres szybkiego rozwoju. Zaledwie kilkaset metrów stąd wznosiło się nad Bugiem całe miasteczko magazynów zbożowych. Zboże i inne towary spławiano Bugiem i Wisłą do Gdańska. Stamtąd na wschód wędrowały transporty atrakcyjnych towarów. Kramnice stanowiły centrum handlowe Włodawy. Do dziś pozostają oryginalnym rozwiązaniem architektonicznym zabudowy rynkowej, nieczęsto spotykanym w innych miastach.














